debiucie rozszarpał Marcina Najmana w 44 sekundy. Teraz jego rywalem będzie Japończyk Yusuke Kawaguchi! Pięciokrotny mistrz świata siłaczy w katowickim Spodku na gali KSW zamierza zrobić z nim to samo co z "El Testosteronem". Da radę? Wiele na to wskazuje. Dziś "Dominator" podzielił się wrażeniami z czytelnikami Gadu-Gadu.pl. Oto co nam powiedział.

Zobacz też: "Nowicjusz, rozszarpię go". To o Pudzianie

Gadu-Gadu.pl: Na początek jak zdrowie? Przygotowania przebiegły bez zakłóceń?

Mariusz Pudzianowski: Jak najbardziej. 2-3 treningi dziennie, a to z bokserami, a to z zapaśnikami. Zdaniem trenerów jestem bardzo dobrze przygotowany. Według nich tylko złoty strzał może uratować Japończyka. Podzielam to zdanie.

GG: Dopuszczasz do myśli w ogóle porażkę?

MP: Może zabrzmi to nieskromnie, ale ja nie jestem od przegrywania. Z zawodami siłaczy skończyłem, teraz postawiłem wszystko na MMA. Do walki z Najmanem przygotowywałem się niespełna dwa miesiące. Do walki z Japończykiem już blisko siedem. Sami sobie odpowiedzcie na pytanie co pokaże w ringu.

GG: Jakim cudem znajdujesz czas na wszystko? Śpiewanie w Polsacie, treningi MMA.

MP: Śpiewanie to zabawa. W końcu śpiewać może każdy (śmiech). Jednak lekcje śpiewu nie przeszkadzają mi w ogóle w MMA. Daję radę. Nie ma się co obijać.

GG: 7 maja z Kawaguchim, 21 z Timem Sylvią w USA. Nie za duże ryzyko?

MP: Ja lubię ryzyko! Na razie jednak o Sylvii nie myślę. Pokonam pierwszą przeszkodę, na warsztat wezmę drugą.

GG: Na Najmana przygotowałeś dobrą taktykę. Jaka będzie na Japończyka?

MP: Nie mogę zdradzić, ale obiecuję Wam, że to będzie wyglądać jakby wpuszczono rozwścieczonego byka do małej klatki. Torreadorem będzie Kawaguchi. Niech martwi się jak poskromić byka.

GG: Brat szykuje jakąś specjalną piosenkę jak przed pierwszą walką, a może sam zaśpiewasz?

MP: Jak ja bym zaśpiewał to Japończyk by chyba się wystraszył i uciekł (śmiech). Brat ma już gotowy kawałek. Będzie ciekawie!

GG: Dwie walki wkrótce i co dalej? Jakie jeszcze plany na ten rok?

MP: Bardzo napięty kalendarz. 17 września na 99 procent walczę w Polsce, a w listopadzie w Chicago prawdopodobnie z Koreańczykiem Hong-Man Choiem. Takie małe dzieciątko - 218 cm wzrostu. To dopiero będzie zabawa.

Zobacz też: Jak wyglądał Pudzian w młodości? ZOBACZ koniecznie

Jednym słowem Pudzianowski w tym roku stoczy jeszcze cztery walki. Wszystkie wygra? Jak uważacie? Forum jest do Waszej dyspozycji!

Oprócz walki Pudzianowskiego na ringu zaprezentuje się także Mamed Khalidov w walce z japończykiem Sakurai.

Nie czekaj! Ustaw opis i przeżyj niezapomniane emocje na żywo podczas walk Pudzianowskiego i Khalidova!


Podobne wątki: