O wysoką wilgotność i jednocześnie wysoką temperaturę. Te dwa czynniki są zabójcze dla człowieka - kończą się tzw. udarem cieplnym.
Matthew Huber z Purdue University’s wyliczył, że wystarczy 6-godzinna ekspozycja na temperaturę zwilżonego termometru równa 35 stopniom Celsjusza, by człowiek (a także większość ssaków) dostał udaru cieplnego. Ocieplenie o 12 stopni Fahrenheita (ok. 7 stopni C) spowoduje, że w niektórych rejonach świata zostanie przekroczony limit temperatury mokrego termometru. Ocieplenie o 21 stopni (ok. 12 stopni C) spowodowałoby, że połowa ludności świata znalazłaby się w nienadającym się do zamieszkania środowisku - twierdzi Huber.
Jego zdaniem do takiej sytuacji może dojść już pod koniec tego stulecia.
Podobne wątki:
Bookmarks